Trzy
Dodane przez Aquarius dnia Lipca 02 2011 23:17:50
"

Nawet Niebo smutne jest

"*

Pada
Miliony malutkich łez życia obmywa budynki, ludzi, drzewa.
Miliony obrzmiałych, ciemnoszarych chmur podąża karawaną silnego, władczego i bezlitosnego wiatru.
Miliony cieniutkich, ostrych szpileczek zimna wbija się we wszystko co stanie na ich drodze.
Niebo płacze
Płaczą w Nim malutkie aniołki. Płaczą tymi milionami, malutkich łez.
Płaczą srebrzystymi, błyszczącymi i strasznie zimnymi łzami.
Płaczą Łzami, które Nikt nie zbierze. Przytuli. Ogrzeje.
Samotne Łzy
Samotne. Opuszczone. Miliony. A każda pojedyńcza-samotna.Spadają z Nieba. Spadają na Ziemię.
Samotne. Erytrocytowe. Zimne. Bo zatrzymywane przez okrutne parosole. Parasole trzymane przez nasze ręce
Samotne. Niekochane. Przepełnione. Ból. Cierpienie. Żal. Ani kropli pozytywnych uczuć. Ani kropelki.


"
Na ratunek Aniołów nie mam

"*
A ludzie??
Gonią. Pędzą. Biegną. Depcze jeden drugiego. Byle szybciej. Byle lepiej. Dla Siebie. Egoiści.
Gonią Coś nieosiągalnego. Coś nierealistycznego. Gonią bo chcą to Coś mieć dla siebie. Tylko dla siebie. Egoiści.
Gonią. Te chwile. Te dni. Te uczucia, które nie chcą być gonione. Które chcą zapomnieć. Nie pozwalają - Egoiści!!
Ich krew
To czarny tusz. Lepki. Ciężki. Tamuje Żyły. Tamuje Serca. Tamuje Umysły. Tamuje Jestestwo.
To ich pragnienia. To ich marzenia . Ich wiara. Ich nadzieja. Wszystko to pouciekało. Znikło. Rozmyło się.
To tylko pusta nazwa. Archaizm. Zbędność. Niepotrzebność.
Deszcz
Stał się czerwony wodospadem żył. Stał się życiem. Stał się Erytrocytowym królestwem.
Stał się Bogiem. Kultem. Nieosiągalnym Marzeniem Egoistów.
Stał się przyczyną Mej rozpaczy. Przyczyną Twojej śmierci. Przyczyna Naszej samotności.

"
Jak mam to teraz znieść?? Czy radę dam??

"*
Ty
Całe twoje jestestwo było Moim największym skarbem. Takie ciepłe, radosne, słoneczne. Takie prawdziwie nierealne.
Całe twoje jestestwo stało się po "Tym" malutkim, erytrocytowym aniołkiem. Płaczesz teraz tymi samotnymi łzami.
Całe twoje jestestwo zostało Mi zabrane. Odebrane. Stało się Nieosiągalne. Bo, która kropla jest Twoją?? Która łza jest twoją??
Nas
Już nie ma. Nie ma pocałunków. Wspólnych myśli. Marzeń. Nie ma nowych fotografii. Wspólnej pościeli. Nie ma "kocham Cię".
Już nie ma. Nie ma nas. Jestem Ja i jest Twój nagrobek. Oboje zimni. Oboje Twoi. Tylko Twoi. Dla Ciebie.
Już nie ma. Nie ma już tego obrzydliwego szpitala. Tego obrzydliwego niepokoju. Są za to Te wszystkie wspomnienia - we Mnie.
A Ja??
Jestem głupcem. Głupcem, który stoi w deszczu i ma nadzieję, że choć jedna, z tych spadających na Mnie łez jest Twoją łzą.
Jestem jednym z tych Egoistów. Moja krew powoli też czernieje. Bo wszystko nagle się rozmyło. Znikło. Straciło sens.
Jestem wciąż istotą żywą. Me jestestwo trwa. Dla Ciebie. Czyż nie wypełniam Twej ostatniej prośby?? "Trwaj!". Trwam. Dla Ciebie!



* Vir "Trzy Dni"